nasze miejsce
- Siedlisko to trzy hektary różnorodnego terenu (łąka, las, strumień, pagórki, polana).
- Woda w kranie pochodzi ze studni głębinowej i jest gotowa do spożycia po przegotowaniu. Jeżeli pijesz wodę z butelek to przywieź ją ze sobą.
- Segregujemy śmieci i kompostujemy odpadki
-
Mieszkamy w Domu Gościnnym - korzystanie z kuchni i części wspólnych oznacza, że możemy się widywać 🙂
Iwona o sobie
Jestem kobietą, która w drugiej połowie życia podjęła decyzję o przeprowadzce z miasta na wieś, zamieniając eleganckie buty na kalosze i bose stopy. 👣👣👣
Ponadto uwielbiam kolor turkusowy.
Leszek o sobie
W siedlisku spotkasz mnie przede wszystkim przy wykonywaniu różnych prac gospodarczych, naprawach i „przyziemnych” zajęciach. 🛠️🛠️🛠️
Jestem introwertykiem ceniącym sobie swoje towarzystwo i przestrzeń, lecz to wcale nie oznacza, że chętnie nie zamienię z Tobą kilku zdań. Jestem opiekunem naszych kur i kaczek🤓🤓🤓
Po pracy oglądam ulubione filmy i odpoczywam 🙂
Mieszkają z nami 2 pieski
Aria
Kolejna nasza 3-łapkowa czułość, której głasków nigdy dość.🐕🐕🐕
Cieszy się z każdego spaceru jak dziecko, które pierwszy raz weszło do sklepu ze słodyczami. Biega po lesie i łące z radością i ekscytacją, jakby fakt braku łapy był tylko drobną niedogodnością. Niestraszny jej śnieg i mróz, gorąc, ani jakikolwiek złowieszczy hycel. 🪤🪤🪤
Poza tym jest psią boginią Ładą (nie mylić z samochodem), która wprowadza ład i łagodność do domu. Czasem przedstawicieli swojego gatunku wita natarczywie, więc zapoznanie z innymi psiakami odbywa się w kontrolowany sposób. Gdy zaproponuje się Arii głaskanie, mogłaby ogonem spokojnie zastąpić wentylator.
Jako człowiek byłaby tą koleżanką, która jeśli rozmawia o tobie za plecami, to tylko wtedy, kiedy ma do powiedzenia same komplementy. Jej nastawienie do Ciebie to: „Jesteś super, taka jaka jesteś. Nie zmieniaj się! Ale pogłaszcz…” 💝💝💝
Maksi
Nauczycielka stawiania granic i wymuszania empatii do własnej psiosoby. Możesz być gdzieś blisko, ale uszanuj jej samotniczy charakter i skłonność do nadmiernego wyrażania siebie szczekaniem. Jeżeli nie patrzysz jej w oczy, nie mówisz do niej i udajesz, że jej nie ma, to jest szansa, że zostaniesz jej przyjacielem. Proces ten może jednak trwać dłużej niż Twój pobyt🤣🤣🤣
Bardzo lubi miejsca, które uważa za swoją prywatną własność, więc pobyt na naszym tarasie, kiedy ona go okupuje, jest raczej wykluczony (ale zawsze można na niego popatrzeć i porobić zdjęcia 🤭).
Ktoś, kogo wypełnia ciekawość, mógłby zapytać: czego ona Was uczy swoim szczekaniem? Ano, często nie wiemy, ale lubimy myśleć, że to lekcja empatii i stawiania granic. I, że szacunek działa w obie strony. Taka psia komunikacja bez przemocy (lub z lekką jej dozą).
Warto dodać, że nie jest przekupna smaczkami – owszem, zje je chętnie, ale zdania względem Ciebie nie zmieni 😉😉😉